20 kwietnia 2010

Magiczny Jan Jakub Kolski


Wyjazd do Krakowa do Nataszy i Ani chwilowo przerwał moje rozmyślania na temat filmu polskiego (chociaż... mała dygresja: Zupełnie przypadkowo obejrzałyśmy razem Jutro idziemy do kina Michała Kwiecińskiego. Film, który do tej pory jawił nam się jako opowieść o młodych chłopakach i ich marzeniach tuż przed II Wojną Światową, nabrał teraz zupełnie innego wymiaru).

Na deser zostawiłam coś zupełnie specjalnego.
Od pewnego czasu jestem zafascynowana twórczością Jana Jakuba Kolskiego (o nim opowiadała połowa mojej pracy maturalnej).


Uwielbiam ten odrealniony świat: anielski, spokojny, swojski, a jednak z lekką nutką absurdu. Wymienia się kilka cech charakterystycznych dla jego twórczości: wielką dbałość o szczegóły, ukazanie miłości do natury i ludowości, zamiłowanie do zatrudniania tych samych aktorów w kolejnych filmach...
I to o nich właśnie chciałam napisać kilka słów. O tych scenach i filmach, które lubię najbardziej oraz o aktorach, którzy tworzą w nich niezapomniane kreacje.

JAŃCIO WODNIK
1993

Franciszek Pieczka (Jańcio Wodnik)
Grażyna Błęcka-Kolska (Weronka, żona Jańcia)
Bogusław Linda (Stygma)
Olgierd Łukaszewicz (Dziad)


Mój absolutny faworyt. Jańcio Wodnik - prawy, pobożny człowiek pod wpływem pozarealnych znaków postanawia wyruszyć w świat. Chodzi od wsi do wsi i obmywając ludziom nogi usuwa ich schorzenia i choroby. Staje się kwadransowym świętym, zapominając o ciężarnej żonie, która pod wpływem klątwy rzuconej przez Dziada rodzi... dziecko z ogonkiem (okrzyczane we wsi wcieleniem diabła).
Oprócz kapitalnego Franciszka Pieczki w roli tytułowej, rewelacyjną postać stworzył w tym filmie Bogusław Linda - jest Stygmą jeżdżącym na lekko zdezelowanym motocyklu, który rany Pana naszego przywołuje mistycznie... za pieniądze.


POGRZEB KARTOFLA
1990


Adam Ferency (Stefan Gorzelak)
Franciszek Pieczka (Mateusz Szewczyk)
Grażyna Błęcka-Kolska (Dziedziczka)
Mariusz Saniternik (Pasiasia)

Interesujące jest w tym filmie wykorzystanie miłości fizycznej. Tutaj ciało jest instrumentem, pomaga osiągnąć cele. Gorzelak handluje seksem niczym akcjami na giełdzie, a stawką jest terytorium, które wydaje się być dla niego ziemią obiecaną. W kraju rozpoczyna się reforma rolna, która ma zaprowadzić nowy porządek na wsi. Zakłada ona plan (sprawiedliwego!) dzielenia ziemi między wszystkich mieszkańców.


Kobiece ciało staje się kartą przetargową w transakcji. Gorzelak, zajmujący się aranżowaniem wszystkich formalności chce podarować swoją ukochaną Hanusię jednemu z dygnitarzy. Dla ciebie to tyle co nic - mówi. - A to ważna sprawa dla wszystkich. Ziemia zależała od tego, a byt Hanusi - od łaski Gorzelaka (była ona bowiem panną, ofiarą gwałtu z niemieckim bękartem).
Dla mieszkańców wsi ich teraźniejszość to "podłe czasy" – ziemia, którą dostają jest jakby namiastką, symbolem lepszych dni, na które wszyscy mają nadzieję. Gorzelak w marzeniach gloryfikuje pracę na roli. Myśląc o niej staje się coraz bardziej fanatyczny, wykorzystuje seks do celów politycznych, materialistycznych: oddaje panią dziedziczkę, przebrzmiałą piękność geometrze, myśli tylko o przyszłych pracach na roli. Podniecony idzie na pole i zapładnia ziemię - symbol nowego porządku.

fotografie: filmpolski.pl

14 kwietnia 2010

Aktorzy Najwięksi.


W ramach kontynuacji.

JERZY RADZIWIŁOWICZ
(Mateusz Birkut w filmie Człowiek z Marmuru Andrzeja Wajdy)


To jest Rola-symbol. Rola-pomnik. Ponadczasowa, nie do przecenienia. Sam Birkut także fascynuje. Jego początkowa naiwność kontrastuje z pracowitością. Jest marionetką, modelem dla pomnika, twarzą na plakat. Rozwijająca się następnie świadomość ukazuje jego przejmującą determinację. Niezmiennie fascynujący.


KRZYSZTOF MAJCHRZAK
(Kaziuk w filmie Konopielka Witolda Leszczyńskiego)


O tym kapitalnym filmie pisałam TUTAJ.
Krzysztof Majchrzak jest absolutnie wspaniały. Stworzył poruszający obraz człowieka, którego postępowość i rozwijająca się świadomość rewolucji w technologiach pracy na polu staje się powodem jego zguby i społecznego wykluczenia.


DANIEL OLBRYCHSKI
(Mateusz Lewita w filmie Piłat i inni Andrzeja Wajdy)


Daniel Olbrychski nie należy do grona moich ulubionych aktorów, a jednak ta rola przyprawiła mnie o ciarki na plecach. Z tym filmem wiąże się interesująca historia - nie do zdobycia jest już oryginalna, polska kopia - ja widziałam go w DKFie z niemieckim dubbingiem (!) i polskimi napisami. Co ciekawe, jedynie podczas monologu Mateusza Lewity niemiecki lektor milknie - siła wyrazu Olbrychskiego jest tak ogromna, że Niemcy postanowili nie psuć widzom efektu.


JAN FRYCZ
(Andrzej Winkler w filmie Pręgi Magdaleny Piekorz)


Obraz najgorszego ojca w historii polskiej kinematografii. Tyran, despota, choleryk. Dojrzałość aktorska Jana Frycza i jego wielka charyzma kradną cały film. Kapitalny.


ANDRZEJ CHYRA
(Lucjan Bohme, postać tytułowa w filmie Komornik Feliksa Falka)


To jedna z najlepiej nakreślonych i zagranych postaci w polskim kinie ostatnich lat. Komornik Andrzeja Chyry nie jest tylko bezdusznym urzędnikiem. Bywa także namiętnym kochankiem, melancholikiem, arogantem. Nie potrafimy polubić jego postaci, ale w pewnych momentach umiemy zrozumieć.

WOJCIECH PSZONIAK
(tytułowa postać w filmie Korczak Andrzeja Wajdy)


Niestety, widziałam tylko kawałek tego filmu, dosłownie kilkanaście ostatnich minut. Ale piszę o nim, bo wstrząsnął mną do głębi tak, jakbym oglądała cały długi realistyczny dokument o wydarzeniach w jakiś sposób niesamowicie mi bliskich. I była to absolutnie zasługa pana Wojciecha Pszoniaka.

(W tym miejscu w mojej głowie pojawia się głos Mamy, która mówi z oburzeniem "a gdzie Janusz Gajos z Żółtego Szalika"? lub "a gdzie Roman Wilhelmi - Nikodem Dyzma?" lub "a gdzie Olgierd Łukaszewicz z Perły w Koronie?" - przyznaję, w kwestii znajomości polskiej kinematografii mam duże, bardzo duże braki. Tak samo wybrakowane jest powyższe zestawienie, kiedyś na pewno powtórzę, a jutro - Bardzo Specjalne Zakończenie kilku dni z Kinem Polskim)

fotografie: filmpolski.pl

13 kwietnia 2010

Polskie Aktorstwo Wybitne, część 2


dzisiaj ciąg dalszy moich rozmyślań z
WCZORAJ

OBSADA FILMU FABULARNEGO
(Boisko Bezdomnych Kasi Adamik)

MARCIN DOROCIŃSKI (Jacek Mróz)
ERYK LUBOS ('Indor')
JACEK PONIEDZIAŁEK ('Ksiądz')
KRZYSZTOF KIERSZNOWSKI (Staszek)
RAFAŁ FUDALEJ (Alek)
MAREK KALITA ('Minister')
MACIEJ NOWAK ('Wariat')
BARTŁOMIEJ TOPA ('Górnik')
DIMITRIJ PIERSIN (Mitro)


Wzruszająca opowieść o piłkarskiej drużynie bezdomnych, której kapitanem zostaje Jacek Mróz - odnoszący niegdyś sukcesy były piłkarz, będący życiowym rozbitkiem. To nie tylko historia mężczyzn kopiących piłkę. To także obraz pięknej przyjaźni i niesamowitej solidarności w momentach absolutnego życiowego dna.


OBSADA FILMU FABULARNEGO
(Psy Władysława Pasikowskiego)

BOGUSŁAW LINDA (Franz Maurer)
MAREK KONDRAT (Olo)
JANUSZ GAJOS (Gross)
CEZARY PAZURA ('Nowy')
ZBIGNIEW ZAPASIEWICZ (senator Wencel)
ARTUR ŻMIJEWSKI (Wolf)
TADEUSZ SZYMKÓW (Jerzyk, oficer SB)
MAREK FRĄCKOWIAK (Kazek, oficer SB)


To nie jest zwykły film, to raczej kultowe, symboliczne rozliczenie się z systemem.

WSZYSCY znają fragmenty scenariusza jak dialog Franza Maurera z Komisją weryfikacyjną:
Komisja: Czy jest Pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczpospolitej Polskiej?
Franz: Bezapelacyjnie, do samego końca. Mojego lub jej.


czy jeszcze słynniejszy dialog z Angelą:
Angela: Jak ci się podoba moje siedemnastoletnie ciało?
Franz: Ty stara dupa jesteś.

lub scenę wynoszenia z pokoju pijanego kolegi przez funkcjonariuszy SB śpiewających piosenkę "Janek Wiśniewski Padł" (<-- wersja mistrzowska Krystyny Jandy)... Prawdziwe, świetnie zagrane kino.


OBSADA FILMU FABULARNEGO

(Dług Krzysztofa Krauze)

ANDRZEJ CHYRA (Gerard Nowak)
ROBERT GONERA (Adam Borecki)
JACEK BORCUCH (Stefan Kowalczyk)
CEZARY KOSIŃSKI (Tadeusz Frei)
SŁAWOMIRA ŁOZIŃSKA (Matka Adama)


Opartą na faktach historię opowiedzianą w filmie warto przeczytać TUTAJ oraz TUTAJ, jeśli chcecie przybliżyć (przypomnieć) sobie fabułę.
Ja chciałam wspomnieć o czymś innym. Poziom emocji w tym filmie jest wręcz zawałogenny - świetne aktorstwo, zdjęcia i przede wszystkim, niesamowite wyczucie reżyserskie Krzysztofa Krauze sprawiają, że poznajemy sprawę z każdej strony i mamy w sobie dla bohaterów wiele współczucia. Wynikającego z wściekłości, ale i poczucia niemocy wobec panującego systemu prawnego i upośledzonego systemu bezpieczeństwa.


Warto również wspomnieć, że film był przełomowym momentem w karierze zarówno Andrzeja Chyry, jak i Roberta Gonery.


Wszystko wskazuje na to, że temat powróci jeszcze w tym tygodniu.
fotografie: filmpolski.pl

12 kwietnia 2010

Polskie Aktorstwo Wybitne


Ze względu na powagę sytuacji, do której jakikolwiek komentarz tutaj jest najzwyczajniej zbędny, dzisiejszy temat będzie też dosyć poważny.
Myślałam bardzo dużo ostatnio (przyznam, że po przeczytaniu wywiadu z Wojciechem Pszoniakiem, o którym pisałam TUTAJ i TUTAJ) o sytuacji polskich aktorów. Nie tylko filmowych, ale i teatralnych (to jest jednak zupełnie osobny temat, być może do niego kiedyś wrócę).
Z kolei w najnowszym numerze Filmu Paweł Królikowski w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim powiedział: "Aktor w Polsce jest nikim. Na okrągło spotykamy się z dyletantami, amatorami i hochsztaplerami. W szkołach teatralnych uczy się nas, że reżyser jest dowódcą, przywódcą stada. Tymczasem "dowódca" z reguły nie ma pojęcia, co począć na próbach, nie wie, jak pracować z aktorem".


Ja sama uwielbiam polskie filmy, szczególnie te sprzed kilkunastu (czy kilkudziesięciu!) lat. Naprawdę, uwielbiam wracać do niektórych scen, żałuję, że do niektórych filmów mam jednak dość ograniczony dostęp, bo chciałabym oglądać ich znacznie więcej. Mam też duży szacunek do polskich aktorów, bo jest grupa, która potrafi stworzyć niezapomniane role (nawet, gdy sam film jest daleki od ideału).
I to wszystko jest przyczyną dzisiejszego tematu. Poniżej lista (jak zwykle zupełnie subiektywna i prawdopodobnie bardzo niepełna) moich ulubionych ról w polskim kinie.

przede wszystkim
NAJLEPSZA POLSKA PARA EKRANOWA WSZECHCZASÓW (!!!)

JADWIGA BARAŃSKA I JERZY BIŃCZYCKI
(Barbara i Bogumił Niechcicowie z Nocy i Dni Jerzego Antczaka)


Absolutnie bezbłędne kreacje kapryśnej Barbary, która przez całe życie melancholijnie tęskni za niespełnioną miłością - panem Tolibowskim (i jego romantycznymi gestami jak zrywanie nenufarów ) oraz statecznego, poważnego i kochającego Bogumiła o wielkim sercu. Ich uczucie jest równie mocne, jak niepewne, pełne emocji, a jednak nie pozostawia wątpliwości, że zostali oni dla siebie stworzeni. Mastersztyk.


Oczywiście, miłością do tego filmu zaraziła mnie moja Mama, która jest już po lekturze TEJ książki i wkrótce zabieram się za nią ja. Oznacza to tylko jedno - to jest pierwsze, ale nie ostatnie wyznanie największych uczuć dla Nocy i Dni!

NAJLEPSZA OBSADA SERIALOWA
(Pitbull Patryka Vegi)


MARCIN DOROCIŃSKI (Podkomisarz Sławomir Deperski 'Despero')
JANUSZ GAJOS (młodszy aspirant Zbigniew Chyb 'Benek')
KRZYSZTOF STROIŃSKI (aspirant Mirosław Saniewski 'Metyl')
PAWEŁ KRÓLIKOWSKI (komisarz Igor Rosłoń)
RAFAŁ MOHR (podkomisarz Krzysztof Magiera 'Nielat')
ANDRZEJ GRABOWSKI (starszy aspirant Jacek Goc 'Gebels')
(a także: Małgorzata Foremniak, Danuta Stenka, Weronika Rosati, Halina Rasiakówna, Jolanta Fraszyńska, Piotr Borowski, Bartosz Opania, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Mirosław Baka)


Nie mogłabym się zdecydować, czy w tym serialu na większą uwagę zasługuje aktorstwo, czy kapitalne dialogi i fabuła. Jest on znacznie lepszy, niż film, bo rozszerza w dramatycznie fascynujący sposób wątki poszczególnych przestępstw i zbrodni, dając brutalny, wręcz naturalistyczny obraz pracy polskiej policji. Jest to też opowieść o tym, że prawo i moralność to wartości dyskusyjne, kiedy w grę wchodzą uczucia oraz o życiu jako nieustannym zmaganiu się z beznadzieją rzeczywistości. Każdy odcinek jest dla mnie odkryciem, nierzadko wzruszeniem (jak w pierwszych odcinkach, kiedy Metyl pomaga staruszkowi odzyskać skradzione pieniądze) czy wręcz szokiem (jak kluczowa scena Mirosława Baki lub pojawienie się na ekranie Danuty Stenki w roli dzieciobójczyni). Mistrzostwo.


ciąg dalszy jutro.
fotografie: stopklatka.pl, filmpolski.pl

8 kwietnia 2010

Mistrz Wojciech Pszoniak - ciąg dalszy


(...)


TS: Zasady, uczciwość, klasa - często Pan o tym wspomina. Niepopularne dziś wartości...
WP: Kiedy zapytano następcę tronu, księcia Paryża, dlaczego ma tak nienaganne maniery, odpowiedział: "Bo gdyby to nam odebrali, przestalibyśmy istnieć". Podobnie gdyby mnie pozbawiono zasad, toby mnie nie było. Przywiązuję do tego większą wagę niż do drogocennych przedmiotów. Dla mnie zawsze ważniejsze było być, niż mieć. Bo to jest wartość. A pieniądze, sława? Nie zabiegam. Nie zrobiłem sobie piersi, nie przeszczepiłem włosów, nie ukrywam się z kochanką.
TS: Okropnie nudny z Pana facet.
WP: Tak.
TS: W dodatku ta sama od lat żona...
WP: Rzeczywiście, nie ma o czym ze mną rozmawiać (śmiech).

(...)

fotografia: Radek Polak

TS: Uważa się Pan za człowieka spełnionego? W miłości, pasjach, pracy?
WP: Człowiek spełniony to człowiek martwy. Póki żyje, zawsze czegoś pragnie.
TS: A Pan czego pragnie?
WP: By jeden dzień był inny od drugiego. Żeby nie było rutyny. W pracy, miłości, przyjaźni. Rutyna jest największym zabójcą. Trzeba dbać, by nie wdarła się w nasze życie. Bo odbiera radość i sens.
TS: Lubi Pan siebie?
WP: Trzeba siebie trochę lubić i trochę nie lubić. Ogólnie trzeba siebie akceptować. Wtedy łatwiej żyć.

(...)

TS: Gdyby trafił Pan do nieba, co by Pan powiedział Panu Bogu?
WP: Powiedziałbym "dzień dobry", a potem zapytałbym go, dlaczego tak wspaniale żyłem. Bo uważam, że dostałem od niego tak dużo, że mógłbym tym obdzielić wielu ludzi.


Retorycznie spytam: czyż ON nie jest wspaniały..?

7 kwietnia 2010

Mistrz Wojciech Pszoniak


Jeżdżąc tramwajami i autobusami nadrabiam zaległości w czytaniu prasy i dzisiaj odkryłam coś wspaniałego w grudniowym Twoim Stylu (Numer 12 (233) Grudzień 2009).
Beata Biały przeprowadziła absolutnie fantastyczny wywiad z Mistrzem Wojciechem Pszoniakiem.
Ten tekst TRZEBA przeczytać, bo to rozmowa z mądrym, błyskotliwym człowiekiem, który ma jednocześnie dużo dystansu do siebie, jest bezpretensjonalny - zarówno gdy opowiada o swoich doświadczeniach i polskości, jak i o miłości do Paryża czy przypadkach w swoim życiu.


fot. Radek Polak

Oto najlepsze fragmenty:

TS: Pamięta Pan smaki i zapachy rodzinnego domu?
WP: One pozostają w naszych sercach na całe życie. I całe życie tęskni się do nich. Pamiętam zapach i smak zup, które gotowała matka. A gotowała znakomicie. Nikt nie robił już takich pierogów jak ona. Uczyła się na książce Monatowej (...). Pierogi mojej mamy miały ciasto jak jedwab.

(...)

TS: Co oprócz otwarcia na sztukę zawdzięcza Pan swoim rodzicom?
WP: Wychowałem się w dobrej mieszczańskiej rodzinie. Ojciec był urzędnikiem. Niezwykle prawym i skromnym człowiekiem. Nauczył mnie uczciwości i odpowiedzialności. Swoim przykładem pokazywał, że trzeba i warto być porządnym człowiekiem.

(...)

TS: Jakiej trzeba determinacji, by tak jak Pan do komisji egzaminacyjnej w PWST krzyknąć: "Niech wam się, kurwa, nie zdaje, że nie będę aktorem"?
WP: W życiu ważne jest, by wiedzieć, czego się chce. Nie pytać innych, czy coś jest dla nas dobre, czy złe, czy coś nam smakuje lub czy do czegoś się nadajemy. Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto nas skrytykuje, zawróci z drogi, zabije w nas marzenia. To nie znaczy oczywiście, żeby pędzić do starcia z otwartą przyłbicą i nigdy nie pójść na kompromis. Ale nie wolno się poddawać. A wtedy, gdy mnie nie przyjęli do szkoły teatralnej, byłem pewny, że nadaję się na aktora, że muszę nim zostać. Nie będzie mi ktoś mówił, czy pasuję do tego zawodu, czy nie. Przecież ja lepiej wiem, co się ze mną dzieje, niż ktoś, kto siedzi za stołem egzaminacyjnym, zmęczony i znudzony, bo już przesłuchał setki kandydatów.

(...)

TS: Jak Pan rozładowuje stresy? Jak radzi sobie z gorszymi dniami?
WP: A pani? Jak pani sobie radzi?
TS: Płaczę lub idę spać. A potem się podnoszę.
WP: Ja też idę spać, a potem się podnoszę. Jestem wojownikiem.

jutro ciąg dalszy.

6 kwietnia 2010

Jagodowa Miłość


My Blueberry Nights

reż. Kar Wai Wong
scen. Kar Wai Wong, Lawrence Block


Pomyślałam dzisiaj o filmie jako o tym, do którego mam najbardziej ambiwalentne odczucia ze wszystkich filmów, które obejrzałam w zeszłym roku.


Jest jakby niespójny, nierówny: intryguje tylko w niektórych scenach, w niektórych wręcz nudzi. Ze strony wizualnej - jest naprawdę piękny, kadry urzekające, Norah Jones czarująca, Jude Law przystojny jak zwykle, ale... no właśnie. Nie ma w nim nic, przez co chciałabym do niego powrócić.


Może jednak jest. Kilka scen, parę minut: spójrzcie na Rachel Weisz i upajajcie się jej krótką, ale wymowną obecnością na ekranie. I wszystkimi scenami, w których partneruje jej David Strathairn.


fotografie: filmweb.pl

1 kwietnia 2010

The 2010 Hollywood Portfolio c.d.


Dzisiaj kontynuacja Portfolio 2010 by Annie Leibovitz, jak nietrudno się domyślić, subiektywnie najlepsze zostawiłam na deser.

PEDRO ALMODÓVAR I PENELOPE CRUZ
Romantycy


Razem nakręcili cztery filmy: Drżące Ciało (Carne Tremula) - 1997, Wszystko o mojej matce (Todo sobre mi madre) - 1999, Volver - 2006 i Przerwane Objęcia (Los Abrazos Rotos) - 2009
To moja filmowa para idealna. Jak napisało Vanity Fair: "Almodóvar wykorzystuje narrację w filmie do pokazania Cruz w najróżniejszych sytuacjach na wiele sposobów (...). We wszystkich przypadkach dowodząc, że kamera ją kocha równie bardzo, jak on sam".
o Przerwanych Objęciach pisałam TUTAJ, a o kobietach w kinie Almodóvara TUTAJ

LEE DANIELS ORAZ MO'NIQUE I GABOUREY SIDIBE
The Real Deal


Razem nakręcili jeden film: Precious: Based on the Novel Push by Sapphire - 2009
Ta historia jest autentycznie wstrząsająca. Horror młodej, zakompleksionej dziewczyny, mieszkającej z terroryzującą ją matką ogląda się ze specyficzną mieszaniną oburzenia, współczucia i litości, które poczuć można bardzo rzadko (na przykład podczas oglądania filmów Todda Solondza). Precious, molestowana seksualnie przez ojca marzy o sławie, która tutaj jest raczej karykaturalną metaforą zainteresowania jej problemami. Obowiązkowy, chociażby dla świetnego aktorstwa.

LONE SCHERFIG I CAREY MULLIGAN
Dziewczęta z Problemami


Razem nakręciły jeden film: Była sobie dziewczyna (An Education) - 2009
Scherfig, Dunka, przeszła długą reżyserską drogę od eksperymentów w duchu zasad Dogmy 95 aż po swój przełomowy film Włoski dla Początkujących (2000). An Education jest balladą o dojrzewaniu i pułapkach dorosłości oraz, co się z tym wiąże, konieczności bycia odpowiedzialnym za wszystkie podjęte decyzje i ich konsekwencje. A Mulligan błyszczy i sprawia, że można się w niej zakochać na zabój.
O filmie pisałam kilka dni temu, TUTAJ

TOM FORD ORAZ COLIN FIRTH I JULIANNE MOORE
Piękni Ludzie


Nakręcili razem jeden film: A Single Man - 2009
Kochanek angielskiego profesora ginie w wypadku samochodowym. On sam musi radzić sobie nie tylko ze stratą, ale i swoja tożsamością w początkach lat 60. To film, którego jestem chyba najbardziej ciekawa. Mówi się, że Tom Ford uciekł od pokazywania łatwego homoerotyzmu i okazał się idealnym kandydatem do zekranizowania powieści Christophera Isherwooda. A główna rola Firtha jest podobno zachwycająca.

SCOTT COOPER I JEFF BRIDGES
Grajkowie


Nakręcili razem jeden film: Crazy Heart - 2009
To film, dzięki któremu odkryłam moc muzyki country (!!!). Starzejący się, sfrustrowany piosenkarz to prawdopodobnie najlepsza rola Jeffa Bridgesa. Za dnia upaja się whisky, by wieczorem dawać koncerty w prowincjonalnych barach przypominając o blaskach swojej minionej (chociaż trochę niedocenionej) kariery. Jest w tym filmie trochę melancholii, ale nie ckliwości. Vanity Fair napisało o współpracy Coopera i Bridgesa w ten sposób: "Każdy, kto kocha filmy jest szczęśliwy, że tych dwoje mogło się spotkać".

NORA EPHRON I MERYL STREEP
Garnkowe Prowokatorki


Nakręciły razem trzy filmy: Silkwood - 1983, Zgaga (Heartburn) - 1986 (z Ephron jako scenarzystką) oraz Julie & Julia - 2009 (Ephron jako scenarzystką i reżyserką)
Silkwood był pierwszym poważnym filmem Streep, Julie & Julia - powodem kolejnej nominacji do Oscara. Julia Child w wykonaniu Maryl Streep to uosobienie najczystszej radości życia i gotowania, kobieta pełna pasji, która delektowała się każdą chwilą i odkryła dla Amerykanek najlepsze smaki Francji.