Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Annette Bening. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Annette Bening. Pokaż wszystkie posty

12 sierpnia 2011

Wszystko W Porządku - KONKURS!


Nominowany do Oscara w czterech kategoriach film "Wszystko w porządku" Lisy Cholodenko już wkrótce będzie można kupić na DVD. Z tej okazji dzięki uprzejmości jego dystrybutora, firmy Gutek Film, dzisiaj ogłoszę pierwszy w historii bloga KONKURS - ale najpierw kilka słów o filmie (przypomnienie - dla tych, którzy go już widzieli i zachęcenie dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji go zobaczyć).

Gutek Film

Paul (Mark Ruffalo) jest typowym yuppie - singlem prowadzącym ekologiczną farmę na przedmieściach Los Angeles, wyznającym zasadę dobrej zabawy bez zobowiązań. Gdy pewnego dnia dowiaduje się, że ma dzieci (w wieku 19 lat uznał, że zostanie dawcą banku spermy może być idealnym sposobem na zarobienie kilku dolarów), przyjmuje to z radością, co więcej, ojcowski instynkt ogarnia go na tyle, iż chce bliżej poznać Lasera (Josh Hutcherson) i Joni (Mia Wasikowska), którzy zostali wychowani przez... dwie mamy. Nic (Annette Bening) i Jules (Julianne Moore) wydają się być naprawdę szczęśliwe. Nic jest lekarką, twardo stąpa po ziemi i ma się wrażenie, że to właśnie ona jest filarem ich rodziny. Jules natomiast ma odrobinę hippisowskie podejście do życia i wciąż nie może zrealizować się zawodowo. Nic i Jules ilustrują słynny frazes, według którego "przeciwieństwa się przyciągają", jednak nie na tyle silnie, by Paul nie mógł zagrozić wypracowywanej przez lata rówowadze ich domu. 

Gutek Film

Film nie jest, wbrew temu, co mogłoby się wydawać, lesbijskim manifestem. Dla Nic i Jules ich seksualność nie jest fundamentem, a film nachalnie nie nawołuje do tolerancji. Jednak, zostawia po sobie pewną refleksję. Nie daje żadnych gotowych recept na szczęście, ale jednocześnie sugeruje, jak ważne jest zaufanie i, paradoksalnie, bezwzględna akceptacja przekonań i potrzeb (zarówno partnera, jak i dzieci). Prawdopodobnie najmocniejszym atutem filmu jest koncertowe aktorstwo - najbardziej poruszającą rolę we "Wszystko w porządku" stworzyła nominowana do Oscara Annette Bening - jej Nic jest perfekcjonistką, dla której największym cierpieniem jest konieczność patrzenia na pęknięcia w stworzonej idylli. Bening nieznacznie ustępują Julianne Moore i Mark Ruffalo (którego ostatnio lubię coraz bardziej).

Gutek Film

Jak już pisałam, z okazji premiery,
DVD z filmem "Wszystko w porządku" wydawane przez Gutek Film możecie wygrać w konkursie!
- odpowiedź na pytanie 
Ile Złotych Globów zdobył film "Wszystko w porządku"?
wystarczy wysłać mailem na adres kinofilka@gmail.com.
Spośród poprawnych odpowiedzi wylosuję zwycięzcę, a na wysłanie maila macie czas do soboty, 20 sierpnia.
Powodzenia!!!

18 lutego 2011

Kategoria: Najlepsza Aktorka


Do uroczystego rozdania Oscarów zostało 10 dni.
Przyznam szczerze, że kategoria "Najlepsza Aktorka" nigdy nie wzbudzała we mnie wielkich emocji. W tym roku jednak właśnie z tą kategorią jestem zdecydowanie najbardziej na bieżąco.
The nominees are

Nicole Kidman
Becca Corbett w filmie "Między Światami"

(o tym filmie więcej pisałam TUTAJ)


Laureatka Nagrody Akademii za fenomenalną rolę Virginii Woolf w "Godzinach" tym razem nie rzuca na kolana. Jej rola matki zmagającej się ze śmiercią synka i kryzysem w małżeństwie jest... poprawna. Kidman potrafi oddać cały cynizm i oziębłość swojej bohaterki oraz jej upór w tworzeniu naokoło siebie wielkiego muru samotności z wyboru, jednak to, czego mi najbardziej brakuje, to współczucie. Którego, mimo chęci, w stosunku do bohaterki, nie potrafiłam z siebie wykrzesać.


Natalie Portman
Nina Sayers w filmie "Czarny Łabędź"



Pot, krew i łzy nie są najprostszym skojarzeniem z baletem, jednak reżyser Darren Aronofsky w swoim najnowszym filmie zabiera nas w dość psychodeliczną podróż do świata pozornej delikatności, piękna muzyki i tańca, by bezlitośnie obnażyć całą prawdę. Natalie Portman jako Nina - zdeterminowana baletnica, marząca o głównej roli w "Jeziorze Łabędzim" wznosi się na wyżyny swoich możliwości i umiejętności aktorskich. Sugestywnie portretuje obraz szaleństwa i emocjonalnego rozkładu, napędzanego chorymi ambicjami i zaciekłą rywalizacją. Gorący tytuł i świetna rola, za którą Portman zgarnia nagrodę za nagrodą.



Annette Bening
Nic w filmie "Wszystko w porządku"





Nic wraz z partnerką Jules (Julianne Moore) wychowują dwójkę nastoletnich dzieci - rodzinna sielanka kończy się, gdy wraz z przyjściem pełnoletności syn i córka chcą poznać swojego biologicznego ojca (Mark Ruffalo) i gdy ten, niespodziewanie, odkrywa w sobie ojcowskie instynkty i... pociąg do Jules. To przyjemny film i niezła rola, chociaż niekoniecznie przełomowa. Nic zmaga się z zazdrością, chęcią podtrzymania rodzinnej harmonii, zawodowymi wizjami partnerki i hormonami swoich dzieci. Bening to aktorsko bezapelacyjna klasa, jednak w oscarowym wyścigu palmę pierwszeństwa będzie musiała oddać koleżankom. Warto jednak dodać, że rola Annette Bening została bardzo ciepło przyjęta w środowisku LGBT.


Jennifer Lawrence
Ree Dolly w filmie "Do szpiku kości"



Nie chcę na razie pisać zbyt dużo o samym filmie, jednak zapewniam Was, że w ciągu (co najmniej!) ostatnich kilku miesięcy nie miałam okazji oglądać filmu, który zrobiłby na mnie tak mocne wrażenie. Na pewno potraficie wyobrazić sobie uczucie, jakby ktoś próbował rozpłatać Wasz mózg piłą mechaniczną. Podobnie można się poczuć oglądając najnowszy obraz Debry Granik - to, co dzieje się na ekranie nie mieści się w pojmowaniu moralności i człowieczeństwa przeciętnego widza, a Jennifer Lawrence tworzy w tym filmie perfekcyjną rolę nastolatki, która w świecie, gdzie nie obowiązują żadne zasady moralne, walczy o byt swojej rodziny (chorej matki i dwójki młodszego rodzeństwa). Rewelacyjnie odmalowuje upór i determinację swojej bohaterki, zmagającej się z przytłaczającą beznadzieją rzeczywistości, w jakiej musi żyć.



Michelle Williams
Cindy w filmie "Blue Valentine"




"Blue Valentine" to kameralna, intymna opowieść o wybuchu wielkiej miłości i późniejszym rozpadzie małżeństwa. Michelle Williams kapitalnie odnajduje się w podwójnej roli - zakochanej studentki wychowanej w domu rządzonym przez apodyktycznego ojca, uciekającej w krótkotrwałe (najczęściej prawdopodobnie jednonocne) związki bez przyszłości oraz - kilka lat później - oddanej matki i zmęczonej, zniechęconej życiem żony. Nie próbuje tłumaczyć swojej bohaterki, nie broni jej, ani nie oskarża, co uwalnia postać od narzuconej interpretacji. Aktorstwo jest absolutnie największą zaletą tego filmu, a partnerujący Williams Ryan Gosling jest równie fantastyczny jak ona.
Michelle Williams po "Blue Valentine" to moje absolutne osobiste odkrycie, chcę poznać więcej filmów z jej udziałem.

 


Biorąc pod uwagę entuzjazm zarówno krytyków, jak i widzów, przyznam, że najprawdopodobniej laureatką Oscara zostanie Natalie Portman, chociaż uważam, że Jennifer Lawrence, nawet, jeśli zostanie pokonana, po roli Ree Dolly wkrótce będzie miała Hollywood u swoich stóp.
Za kogo Wy trzymacie kciuki???

fotografie: vanityfair.com, vogue.com, allmoviephoto.com, teenvogue.com