Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teona Strugar Mitevska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teona Strugar Mitevska. Pokaż wszystkie posty

4 października 2012

Europejska Nagroda Filmowa


Jeśli ktoś z Was śledzi troszkę mój profil na Facebooku, to mógł zauważyć, że ostatnio (znacznie bardziej, niż w ubiegłych latach) zainteresowałam się tegorocznym rozdaniem European Film Awards.
Dlaczego?


Po pierwsze: animacje.

W tej kategorii poza dwoma innymi filmami nominowany został obraz "Dyskretne uroki starości", który kilka tygodni temu RECENZOWAŁAM, a także ROZMAWIAŁAM z Paco Rocą, jednym z jego scenarzystów (i jednocześnie autorem komiksu, na podstawie którego powstało to dzieło!)


Byłabym więc niezwykle zadowolona, gdyby to właśnie przepiękna i poruszająca historia o staruszkach mieszkających w doku spokojnej starości otrzymała nagrodę.

Po drugie: People's Choice Award

Dokładnie tak: Wy także możecie zagłosować na swój ulubiony film ostatnich miesięcy. Jeden z dwunastu filmów otrzyma nagrodę publiczności, a wybierać można spośród naprawdę zróżnicowanych tytułów.
Swój głos można oddać TUTAJ. Nie zapomnijcie napisać mi w komentarzach, na który film zagłosowaliście, ja też to już zrobiłam, a moim faworytem jest..:




Po trzecie: selekcja.

Filmów zakwalifikowanych do nagród jest około 50 (pełną listę można zobaczyć TUTAJ). Jeśli się nie mylę, na początku listopada zostaną ogłoszone nominacje do innych kategorii (takich, jak Najlepszy Aktor, Najlepsza Aktorka czy Najlepszy Montaż).
Ta lista przypomniała mi jednak o wielu filmach, które bardzo  (!) chcę zobaczyć i o kilku takich, które w minionych miesiącach zrobiły na mnie (pozytywne lub nieco mniej pozytywne wrażenie):

- "Jagten", reż. Thomas Vinterberg

To najbardziej oczekiwany przeze mnie film ostatnich miesięcy.  O zaściankowości małego miasteczka i oskarżeniach, które mogą złamać całe życie. Plus uhonorowany za główną rolę Złotą Palmą w Cannes Mads Mikkelsen.


- "Paradise: Love", reż. Ulrich Seidl

Czyli film, który przegapiłam w polskich kinach z powodu wyjazdu na praktyki. Czekam z niecierpliwością na kolejną możliwość obejrzenia go, bo to podobno dosyć brutalny, ale kapitalny obraz.


Wśród proponowanych filmów znajdują się również tytuły tak popularne, jak "Nietykalni" Oliviera Nakache i Erica Toledano, czyli niekwestionowany sukces francuskiej komedii obyczajowej, "Wstyd" Steve'a McQueena (o którym pisałam TUTAJ), "Rzeź" Romana Polańskiego (TUTAJ) czy "Szpieg" Tomasa Alfredsona (recenzja TUTAJ)... Natomiast polskimi akcentami są tu rewelacyjna "Róża" Wojciecha Smarzowskiego i "W ciemności" Agnieszki Holland.


Miłym zaskoczeniem jest dla mnie pojawienie się w tej grupie  kameralnego filmu "The Woman Who Brushed Off Her Tears" Teony Strugar Mitevskiej z poruszającą rolą Victorii Abril nawet, jeśli film nie zrobił na mnie porażającego wrażenia (jego recenzję mogliście przeczytać przy okazji moich refleksji na temat festiwalu CinemaJove z Walencji, o TUTAJ).


Nie za bardzo rozumiem obecności w tym zestawieniu tytułu "Iron Sky" Timo Vuorensoli. Wiem, że jest to fenomen w dziedzinie finansowania filmu (fundusze na jego zrealizowanie w ogromnej części pochodziły z crowdfundingu!), jednak sam film jest dosyć nieporadnie wykonany. Pomysł na obraz, w którym hitlerowcy w 1945 roku uciekli na księżyc i w 2018 powracają, by podbić Ziemię wydaje się być co najmniej intrygujący. Sama opowieść jednak w miarę rozwoju akcji traci zarówno oryginalność, jak i klimat. A szkoda.


Temat Europejskiej Nagrody Filmowej na pewno pojawi się jeszcze na blogu, tymczasem czekam na Wasze opinie oraz komentarze: na kogo Wy zagłosujecie (lub już zagłosowaliście) w ramach People's Choice Award?

fotografie: listal.com

28 czerwca 2012

CinemaJove - podsumowanie, część 1


Ponieważ festiwal CinemaJove już się skończył (a o werdykcie w konkursie głównym pisałam TUTAJ), nie chcę rozwlekać relacji na dalszą część lata. Pomyślałam jednak, że napiszę pokrótce o wszystkim, co jeszcze udało mi się zobaczyć, a także co mnie oczarowało i co podobało mi się najmniej.

Victoria Abril

fot. Aleksander Grześków

Nie będę oryginalna, jeśli powiem,
że najbardziej lubię ją w filmach Pedro Almodóvara (szczególnie w "Kice", gdzie wciela się w rolę ślepo goniącej za medialną sensacją Andrei Caracortady), ale pos łuchanie jej obłędnego głosu podczas prezentacji filmu "A Woman Who Brushed Off Her Tears" było całkiem ekscytujące.


dyrektor festiwalu, Rafael Meluenda, Victoria Abril i reżyserka Teona Strugar Mitevska podczas prezentacji filmu 

fot. Aleksander Grześków

fot. Aleksander Grześków

 fot. Aleksander Grześków

 fot. Aleksander Grześków
 
Współczesne kino iberoamerykańskie: gatunki

To była jedna z sekcji, które najbardziej chciałam zobaczyć i przyznam, że program mnie nie zawiódł. Odpuściłam sobie oglądanie filmu “El secreto de sus ojos” (widziałam go wcześniej, opisywałam TUTAJ i wciąż bardzo mocno polecam!), ale na “Blackthorn” Mateo Gila i “La Caja 507” Enrique Urbizu poszłam z przyjemnością. 



Pierwszy z filmów, w którym główne role zagrali Sam Shepard i Eduardo Noriega urzeka klimatem, w którym najsilniej czuć nostalgię za czasami świetności westernu. To historia starzejącego się już Butcha Cassidy (przedstawiającego sie jako James Blackthorn), który planuje wrócić do Ameryki po latach mieszkania w Boliwii. Plany krzyżuje mu jednak spotkany przypadkowo Eduardo: mężczyźni rozpoczynają wspólną podróż, która w finale (co jest największym atutem filmu Gila) okazuje się być dużo bardziej złożona, niż tylko wędrówka pośród oszałamiających krajobrazów. Wiem, że dla niektórych film Gila jest swoistym zamachem na legendę Butcha Cassidy i Sundance Kida, ale ja go będę bronić, bo ma naprawdę dużo zalet.


Film Urbizu to natomiast mocne i całkiem nieźle zrealizowane kino sensacyjne o chęci zemsty i porachunkach mafijnych, o zależnościach między pieniędzmi, przestępczością i polityką, ale także (wbrew wszelkim pozorom) o sile ojcowskiej miłości z Antonio Resinesem w roli głównej.


ciąg dalszy nastąpi!
fotografie: listal.com, filmaffinity.com

16 czerwca 2012

CinemaJove: The Woman Who Brushed Off Her Tears

Reżyseria i scenariusz:  Teona Strugar Mitevska
2012


Syn Heleny popełnia samobójstwo, wyjawiając jej uprzednio koszmar z przeszłości. Helena (Victoria Abril), oszalała z rozpaczy, winą za śmierć Noah obarcza raz siebie, raz swojego męża, Emila (Jean-Marie Galey). Kiedy w pracy (jest kuratorem sądowym) poznaje poruszającą historię pewnego Macedończyka (Arben Bajraktaraj), postanawia pomóc nie tylko jemu, ale tym samym, również sobie.


Aysun (Labina Mitevska) mieszka w malutkiej wiosce w Macedonii. Ojciec chce ją sprzedać jednemu z mężczyzn z sąsiedztwa, ale Aysun ciągle czeka, aż do domu wróci jej ukochany, który wyjechał parę lat wcześniej do Francji, aby zarobić na wykupienie swojej narzeczonej z domu rodzinnego.  Aysun nie zna innego życia, niż niewielka chata, despotyczny ojciec, zagroda pełna owiec, sklep i jedna ulica, na której dziewczyna sprzedaje pędzoną w domu rakiję. Całymi dniami słucha płyt z kursem języka francuskiego i najbardziej boi się rozdzielenia od syna, który nigdy nie rozstaje się maską Spidermana (prezentem od zaginionego gdzieś we Francji ojca).


Dwie historie rozgrywają się równolegle, aby spleść się w bardzo ekstremalnych okolicznościach. Film Teony Strugar Mitevskiej stawia sobie samemu bardzo wysoką poprzeczkę świetnym początkiem. Rozbudza apetyt na mocne, bezkompromisowe kino i niestety, później nie jest w stanie spełnić tak wysokich oczekiwań. Spokojne tempo filmu, podkreślane jeszcze nastrojową muzyką i pięknymi zdjęciami macedońskiej egzotyki ma uwypuklić równoległe tragedie dwóch ekstremalnie różnych kobiet. Film prowokuje również do refleksji nad współczesnymi modelami rodziny oraz ich ekstremalnymi wypaczeniami (którym winna jest tradycja, kultura bądź osoby, które ją tworzą).


Victoria Abril powiedziała, że podczas budowania postaci często sięgała do malarstwa, a w szczególności do "Krzyku" Muncha. "Zawsze zastanawiałam się, co myśli postać na obrazie" - powiedziała aktorka. - "Teraz już wiem. Po prostu obejrzała nasz film".


Wczoraj film „The Woman Who Brushed Off Her Tears” zainaugurował 27. Międzynarodowy Festiwal Filmowy CinemaJove.

fot. Aleksander Grześków 

fot. Aleksander Grześków

fot. Aleksander Grześków

Więcej zdjęć z festiwalu na bieżąco będę dodawać TUTAJ. Zapraszam do oglądania!

fotografie z filmu: theprfactory.be

14 czerwca 2012

CinemaJove

Zazwyczaj staram się ograniczyć ilość prywatnych (więc z punktu widzenia bloga - niekoniecznie interesujących) informacji, ale dzisiaj sytuacja jest dosyć szczególna i dlatego opowiem króciutko gdzie jestem i (z tego powodu) co będę Wam pokazywać w najbliższym czasie.
Od dwóch tygodni piszę do Was z przepięknej Walencji, gdzie odbywam praktyki (i przy okazji przyglądam się, temu, jak od samych podstaw tworzy się filmy dokumentalne). Natomiast dokładnie jutro, 15 czerwca, w Walencji rozpoczyna sie 27 edycja Miedzynarodowego Festiwalu Filmowego CinemaJove, na który udało mi się zdobyć akredytacje (zarówno dziennikarską, jak i fotograficzną).

 
Z tego powodu przez najbliższy czas b ęd ę Wam opisywać filmy przede wszystkim hiszpańskie (mam wielk ą nadzieję i ochotę na obejrzenie ˝The Woman Who Brushed Off Her Tears˝ w reżyserii Teony Strugar Mitevskiej: najnowszego filmu z Victorią Abril, jedną z muz Pedro Almodóvara, ˝La chispa de la vida˝, ostatniego filmu Álexa de la Iglesii czy triumfatora tegorocznych nagród Goya, czyli filmu ˝No habrá paz para los malvados˝ w reżyserii Enrique Urbizu).

Jednak gościem specjalnym i jednocześnie bohaterką głównej retrospektywy jest Lone Scherfig (o jej ostatnich filmach, szczególnie o ˝Była sobie dziewczyna˝ pisałam kilkakrotnie, teksty możecie znaleźć TUTAJ) i być może będe miała okazję do zapoznania się rownież z jej wcześniejszymi produkcjami.


Już teraz zapraszam do śledzenia całej relacji, a tymczasem zamierzam dokładnie zapoznać się z programem i zadecydować co jest najbardziej warte obejrzenia.

fotografie: cinemajove.com