Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Zieliński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Zieliński. Pokaż wszystkie posty

9 grudnia 2012

Pokłosie


reż. Władysław Pasikowski
scen. Władysław Pasikowski 
2012


Franciszek Kalina (Ireneusz Czop) przyjeżdża do swojej rodzinnej wsi po dwudziestu latach pobytu w Chicago. Bardzo szybko okazuje się, że jego brat, niedawno porzucony przez rodzinę Józek (Maciej Stuhr) jest ofiarą zbiorowego linczu całej wiejskiej społeczności. Układając te puzzle w jedną, coraz bardziej przerażającą całość Franek przekonuje się, że Józek prowadzi swoją niewygodną dla wszystkich jednoosobową wojnę, a we wsi, w której się wychowali widmo śmierci jest silniejsze i bardziej bolesne, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać (a także, ile jest osób, którzy świadomość o tym, co się wydarzyło stara się wyprzeć z pamięci).


Przede wszystkim Władysław Pasikowski po raz kolejny udowadnia, że jest znakomitym twórcą mrocznych, niepokojących kryminałów. Muzyka Jana Duszyńskiego potęguje ciężki i gęsty klimat opowieści, która obudowana jest mistrzowsko stopniowanym napięciem.
Po drugie, reżyser po raz kolejny łamie pewne społeczne (czy może raczej społeczno-historyczne) tabu. Według mnie, zupełnie słusznie.


Po wyjściu z sali kinowej usłyszałam rozmowę dwóch dziewcząt, które upewniały się nawzajem w przekonaniu, że wydarzenia o których opowiada film (czyli, mówiąc krótko, wkład Polaków w Holocaust), z pewnością nigdy nie miały miejsca ("W Polsce bywały różne przejawy antysemityzmu, ale przecież nie aż takie" - powiedziała jedna z dziewcząt. - "To wszystko wyobraźnia reżysera, chociaż muszę sobie jeszcze doczytać" - dodała druga). I chociażby dlatego uważam, że to film naprawdę ważny. Być może rozbudzi (o ile jeszcze nie rozbudził!) przynajmniej ciekawość do tego, by rzeczywiście sprawdzić, doczytać i zaakceptować historię.


Tym bardziej boli mnie nagonka, jaka rozpętała się wokół zarówno  Władysława Pasikowskiego (autora słynnych "Psów" - W 1992 roku reżyser rozliczał się z polską rzeczywistością po upadku komunizmu bezkompromisowo przedstawiając punkt widzenia byłych funkcjonariuszy UB), jak i odtwórcy jednej z głównych ról, Macieja Stuhra (kontekst możecie złapać na przykład TUTAJ), jakby artyści zszargali najwyższą, niepodważalną świętość. 
Poza tym - co podkreśla wielu recenzentów - podobne reakcje na film prowokują do dyskusji, jak wiele może pokazać film rozumiany w kategorii dzieła sztuki i jak (jeżeli w ogóle) należy oceniać jego treść.


Na koniec warto podkreślić, że zarówno Maciej Stuhr (konsekwentnie udowadniający ("Obława"!), że jest świetnym i  przede wszystkim wszechstronnym aktorem) jak Ireneusz Czop stworzyli bardzo dobre role na wysokim poziomie emocjonalnym. Na drugim planie pojawiła się w filmie cała plejada świetnych aktorów, między innymi legendarny Jerzy Radziwiłowicz jako proboszcz, jedyny wspierający braci, Andrzej Mastalerz jako czyhający na jego odejście młody, zacietrzewiony w swoim wspieraniu rozjuszonego tłumu wikary, a także Zbigniew Zamachowski, (wspaniała!) Danuta Szaflarska, Ryszard Ronczewski i Wojciech Zieliński.


fotografie: wyborcza.pl, film.dziennik.pl.

20 października 2012

Polskie Seriale.

Muszę Wam coś wyznać. 
W tym sezonie uzależniłam się od polskich seriali. To nie tak, że oglądam absolutnie wszystko, ale najpierw zadziałała na mnie czysta ciekawość, a potem... potem było jak z każdym uzależnieniem. Zaczęłam zauważać coraz więcej wad moich nowych ulubionych zjadaczy czasu, a mimo wszystko coraz trudniej mi jest to porzucić.
O jakich tytułach mówię?

- Najładniejszy teledysk o krojeniu ludzi, czyli "Lekarze"
reż. Filip Zylber



Seriale medyczne to teraz dosyć modna materia telewizyjna, a "Lekarze" idealnie realizują schemat. Jest tu najlepszy szpital z całym zespołem barwnych medyków, promocja polskiego miasta (w tym wypadku przenosimy się do Torunia), wątek miłosny (jak na razie, mamy cały czworokąt rozgrywający się między bohaterami granymi przez Pawła Małaszyńskiego, Magdalenę Różczkę, Agnieszkę Więdłochę i Szymona Bobrowskiego), plejadę różnorodnych postaci na drugim planie i...


...i to, co odróżnia serial TVNu od wszystkich innych seriali  pokazywanych obecnie w polskiej telewizji: "Lekarze" mają w obsadzie Wojciecha Zielińskiego, a jego doktor Orda to naprawdę ciekawa, złożona postać.

- Historia Franza Maurera 20 lat później, który nie pali i nie przeklina, czyli "Paradoks"
reż. Greg Zgliński (odc. 1-6), Igor Brejdygant (odc. 7), Borys Lankosz

Seriali kryminalnych w TVP było już co najmniej kilkanaście (ja do tej pory uwielbiam "Pitbulla"!), ten jednak przykuł moją uwagę ze względu na pojawienie się w obsadzie Bogusława Lindy.

Muszę to powiedzieć: było mi przykro. Dlatego, że po aktorze, który zagrał w filmach takich jak "Przypadek", "Kobieta Samotna", "Psy" i "Jańcio Wodnik" (o filmie i samym aktorze pisałam TUTAJ), spodziewałam się wiecznie trwającej kariery w chwale i klasie.
Niestety, Bogusławowi Lindzie udało się kilka razy potknąć, ale mimo wszystko miałam ogromną nadzieję, że jego czas ponownie nadejdzie. I rzeczywiście, rola inspektora Kaszowskiego, który  zamieszany jest w mroczne narkotykowe historie, nierzadko stosuje dosyć kontrowersyjne metody odkrywania prawdy, którego przeszłość owiana jest bolesną tajemnicą i który musi walczyć o swoje dobre imię w obliczu niespodziewanej kontroli z Służb Wewnętrznych (którą uosabia postać grana przez Annę Grycewicz) jest niczym uszyta na Lindę

A historie opowiadane w poszczególnych odcinkach intrygują mnie na tyle, że czekam niecierpliwie na każdy kolejny czwartek. Serio.


Oprócz Lindy w "Paradoksie" uwagę przykuwają Arkadiusz Jakubik w roli prokuratora i Przemysław Bluszcz jako naczelnik policji.
A Wy oglądacie jakieś polskie seriale?

PS1. Pozostając przy wyznaniach, tutaj jest pewne, które lubię szczególnie (a słowo confession w ustach Dave'a Grohla brzmi naprawdę wyjątkowo):


PS2. Mam też dla Was pewne ogłoszenie reklamowe.
Ponieważ otrzymuję od Canal + informacje na temat ich najnowszej produkcji, "Misji Afganistan", chciałam zapytać Was, czy widzieliście już może pierwsze odcinki?
Jak wrażenia?


Oś serialu stanowi trio Paweł Małaszyński-Ilona Ostrowska-Tomasz Schuchardt (ja niebywale cieszę się też, że na drugim planie pojawia się Eryk Lubos!). "Misja..." opowiada o żołnierzach polskiego kontyngentu w Afganistanie i ich poczynaniach zarówno na polu zawodowym, jak i  (bez niespodzianki) - osobistym.
Myślę, że to całkiem dobrze, iż na rynku polskich seriali powstają serie, które starają się poruszać pewne zupełnie nowe, niewyeksploatowane jeszcze wątki. 
Czyż nie?




fotografie: lekarze.tvn.pl, misjaafganistan.pl, tvp.pl