Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sara Montiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sara Montiel. Pokaż wszystkie posty

22 stycznia 2013

Złe Wychowanie

La Mala Educación
reż. Pedro Almodóvar
scen. Pedro Almodóvar
2004


Pedro Almodóvar, znany do tej pory jako mistrz opisywania w filmach problemów i relacji na wskroś kobiecych, bohaterami swojego filmu tym razem czyni emocjonalnie poranionych mężczyzn. Ich przeszłość, traumy, namiętności i żądze portretuje jednak w charakterystyczny dla siebie sposób. To ciągle Almodóvar, który tworzy swoją Almodramę (termin ten na początku lat 90. ubiegłego wieku wykreował krytyk Paul Julian Smith, definiując unikalny styl hiszpańskiego mistrza). Mimo że reżyser miejscami powiela ulubione schematy i zabiegi formalne, takie jak prezentowanie melodramatycznych treści w eklektycznej formie, łączenie sztuki wysokiej z niską oraz kicz z metafizyką, autotematyzm czy mieszanie i karykaturyzowanie właściwości gatunkowych, "Złe Wychowanie" pozostaje filmem świeżym i bardzo intrygującym.
Madryt, 1980 rok. Do krzykliwie urządzonego biura produkcji filmowej wchodzi mężczyzna o ekstrawaganckim pseudonimie Ángel (Gael García Bernal).  Podaje się on za Ignacio, dawnego przyjaciela pracującego tam Enrique (Fele Martinez), będąc jednocześnie rozpaczliwie szukającym pracy aktorem. Na pożegnanie Ángel zostawia w biurze tekst opowiadania, które napisał kilka lat wcześniej zaznaczając, że jest ono silnie związane ze wspólną przeszłością obu mężczyzn.
Po kilku chwilach przenosimy się do miejsca, w którym bohaterowie spędzili dzieciństwo i wydarzeń, które miały tam miejsce 3 lata wcześniej. Ignacio, znany transseksualista udający w swoich performensach Sarę Montiel przyjeżdża do ojca Manolo (Daniel Giménez Cacho), uczącego w miejscowej szkole katolickiej. Molestowany wiele lat wcześniej przez duchownego, chce wykonać swój subtelny plan zemsty. Szantażuje więc ojca i próbuje wyegzekwować od niego pieniądze na zrealizowanie swoich pragnień o lepszym życiu i lepszym ciele. Sam Ignacio podaje się za... własną siostrę i zaczyna szantażować księdza tym samym opowiadaniem, które widz poznał już w pierwszych scenach filmu.
Tekst, który tak niepokoi i frapuje kolejnych drugoplanowych bohaterów filmu to autobiograficzne wspomnienia z czasów szkoły podstawowej. Scena, w której ksiądz czyta opowiadanie, przenosi nas w kolejne retrospekcje (i jednocześnie: trzeci plan czasowy filmu). Tym razem obserwujemy dzieciństwo Ignacio i Enrique, którzy wychowywali się w katolickiej szkole z internatem. Jedną z ich ukochanych rozrywek staje się kino, w którym poznają najsłynniejsze filmy lat 60.
To także czas utraty niewinności. W pięknej scenie chłopięcych zabaw w wodzie podczas szkolnego pikniku reżyserowi udało się oddać cały tragizm sytuacji. Podczas, gdy wszyscy koledzy oddają się beztrosce, Ignacio siedzi na boku z ojcem Manolo i śpiewa mu piosenkę. Umieszczenie w tym miejscu utworu "Moon River" w wersji hiszpańskiej jest nie tylko jednym z westchnień Almodóvara za klasyką kina. W połączeniu z mistrzowskimi kadrami ta kompozycja jeszcze bardziej podkreśla z jednej strony niewinność tych bardzo młodych chłopców, a jednocześnie – tworzy bolesny kontrast dla sytuacji Ignacio, z której widz z łatwością wnioskuje, że dla niego jest to moment, w którym tę swoją niewinność bezpowrotnie straci.
Reżyser prowokuje, nie bojąc się poszargać pewnych świętości, takich jak religia, tradycja, intymność. Sam uważając się agnostyka przyznaje, że porusza i fascynuje go olśniewające bogactwo katolickiej liturgii. Jednocześnie, we wszystkich swoich filmach zawsze udziela głosu emocjom, a miłość u Almodóvara to najczystsze z możliwych uczuć. W "Złym Wychowaniu" reżyser jak zwykle przenosi widzów do świata, który skonstruowany jest z mistrzowską precyzją i zadziwiającą dbałością o każdy, najmniejszy detal scenograficzny. Przywiązywanie szczególnej uwagi do warstwy wizualnej opisywanej fabuły jest bardzo charakterystyczne do kina mistrza z La Manchy.
Autorem większości kostiumów jest legendarny francuski  projektant mody, Jean-Paul Gaultier (o współpracy artystów pisałam TUTAJ i TUTAJ). Warstwa wizualna silnie podkreśla nieprzeciętność tej almodramy. Za scenografię odpowiedzialny był Antxón Gómez, który pracował z Almodóvarem także między innymi przy filmach takich jak "Drżące ciało", "Porozmawiaj z nią" czy "Wszystko o mojej matce". Zaprojektowane przez niego wnętrza łączą w sobie umiłowanie południowego klimatu i najczystszej hiszpańskości z awangardowym, folklorystycznym kiczem. Pedro Almodóvar na potrzeby filmu nakazał też odrestaurować w Walencji* kino Tyris które było dla niego uosobieniem ducha i estetyki lat siedemdziesiątych. Na afiszach, które można dostrzec w niektórych scenach umieszczono plakaty filmowych adaptacji mrocznych dzieł Zoli, nakręconych przez Marcela Carné i Jeana Renoira ("Teresa Raquin" i "Bestia ludzka"). Reżyser wybrał te filmy nie tylko po to, by zwrócić uwagę na świetność europejskiego kina noir, ale także dlatego, że znaleźć w nich można sytuacje identyczne z tymi, które zdarzają się bohaterom.
Wątki "Złego Wychowania" przeplatają się z zadziwiającą finezją, żeby wkrótce rozwiązać się w sposób doprawdy brawurowy. Trzy powieści, początkowo tworząc jakby trójkąt, ostatecznie okazują się być jedną historią rozgrywającą się na przestrzeni lat. Warto w tym filmie podkreślić finezję aktorstwa: na planie spotkały się gwiazdy kina hiszpańskiego (i hiszpańskojęzycznego), by dać prawdziwy koncert emocji, uczuć i uniesień. Rola Angela/Ignacio jest jedną z najlepszych w dorobku Meksykanina, Gaela Garcíi Bernala. Lluís Homar (pan Berenguer czyli ojciec Manolo, który w pewnym momencie swojego życia porzuca stan duchowny na rzecz założenia własnej rodziny), w swojej roli jest okrutny, bezwzględny, zmienia swoją maskę i z kata staje się ofiarą. Elektryzująco na ekranie wypada także Fele Martínez (pamiętny Pelayo z filmu "Otwórz Oczy" Alejandro Amenabara) – jego Enrique to oddany swojej pracy reżyser, który początkowo w kryzysie twórczym desperacko poszukuje tematu na film w prasie brukowej, by po znalezieniu fantastycznej historii powrócić nie tylko do reżyserowania, ale także – własnej przeszłości, z którą po wielu latach przyjdzie mu się rozliczyć.
Po ukończeniu pracy nad "Złym Wychowaniem" Pedro Almodóvar przyznał, że najbardziej marzył o tym, by odzyskać umiejętność snu i figurę. Ważne, iż w akcie twórczego szału nie zagubił tego, co w jego twórczości najbardziej wartościowe – bezkompromisowości, nieprzeciętności i stylu, który można pokochać lub znienawidzić. Ja pokochałam od pierwszego ujęcia.

* Rozumiecie więc, dlaczego mój Tato wakacyjny wyjazd na praktyki nazywał "pielgrzymką" :)

Valencia, Benimaclet
budynek, który "grał" dom Ignacio

fotografie: listal.com

21 września 2012

Ubieranie kina. Odcinek 1, część 2.


część druga artykułu, który w całości ukazał się TUTAJ. 
Odcinek 1: Pedro Almodóvar i Jean-Paul Gaultier

Duże dziecko i fałszywa kobiecość
Pedro Almodóvar i Jean-Paul Gaultier powrócili do współpracy jedenaście lat później, przy okazji „Złego wychowania”. Opowiadana historia rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych, często przeplatających się ze sobą tak, że trudno jest odróżnić przeszłość od teraźniejszości (a także: rzeczywistość od fikcji literackiej, którą reprezentuje tu pojawiające się w filmie opowiadanie pod tytułem „Przypadek”). Głównymi bohaterami filmu są Enrique, Ignacio oraz jego brat Juan (początkujący aktor, który chce, aby nazywać go Ángelem, gdyż to znacznie bardziej medialne imię…). Alter-ego Ignacio pojawiające się w opowiadaniu to Zahara (Gael García Bernal) – transwestyta, który w swoich scenicznych występach przebrany za prawdziwą diwę śpiewa piosenki Sary Montiel.


To właśnie sceniczne stroje Zahary zaprojektował Jean-Paul Gaultier. Reżyser mówił o tej współpracy: „Poprosiłem go, by zaprojektował ubrania dla Zahary, a zwłaszcza jej kostium sceniczny, który jest prawdziwym arcydziełem kroju i inwencji. To cielista sukienka, ściśle dopasowana do ciała, przypominająca drugą skórę, dając wrażenie pełnej nagości. Pośladki, piersi i krocze zrobione są z cekinów i brązowo-różowych szklanych koralików. Sukienka symbolizuje fałszywą, nagą kobiecość. Gaultier popracował także nad ubraniami dorosłego Ignacio. Jean-Paul jest jak duże dziecko. Dlatego nigdy nie zaprojektuje wulgarnego ubioru. Praca z nim to czysta przyjemność. Uwielbiam go”.


Między płciami
Jean-Paul Gaultier jest również autorem kostiumów do ostatniego pokazywanego filmu Pedro Almodóvara, „Skóra, w której żyję”. To historia Roberta Ledgarda (Antonio Banderas), wybitnego chirurga, który mieszka w wielkim domu ze swoją oddaną asystentką, Marilą i zagadkową Verą (Elena Anaya). Pewnego dnia Ledgard odsłania przed światem swój wielki wynalazek: skórę superodporną na wszelkie czynniki zewnętrzne. Kolejne retrospekcje filmu układają się w całość, która odkrywa przed widzami tajemnice z przeszłości lekarza, mające równie silny, co niepokojący związek z jego wynalazkiem.


W rozmowie z „Hollywood Reporter” Almodóvar powiedział, iż Gaultier tworząc kostiumy do jego filmów gra z kombinacją kobiecości i męskości. Zarówno w „Złym wychowaniu”, jak i „Skórze, w której żyję” znakomicie łączy koncepcję „nagości” i „tożsamości”. Do drugiego z wymienionych filmów francuski projektant wymyślił przede wszystkim najważniejszy w filmie, cielisty kostium Very, tajemniczej lokatorki Roberta. Almodóvar mówi, iż potrzebował ubrania, które kreowałoby wrażenie, że ochrania ono skórę, w tym samym momencie odkrywając mnogość poprawek chirurgicznych, przez które przeszło ciało bohaterki. Kombinezon jest więc tutaj dodatkową skórą, dla której ważny jest każdy szew. Almodóvar oczekiwał efektu, aby w niektórych ujęciach mogło się wydawać, że Vera jest naga, jednak odcień jej skóry wskazywałby na pewną sztuczność. Fakt, że Vera odmawia noszenia innych ubrań akcentuje nie tylko jej nagość, ale i bezbronność, a uzyskana aseksualność jest intencjonalna, bo, rzeczywiście, Vera nosi co prawda żeńskie imię, ale jej ciało zawieszone jest gdzieś na granicy między płciami.
Do „Skóry, w której żyję” Gaultier zaprojektował również fioletowy kostium Marili (Marisa Paredes), gospodyni Roberta, a także tygrysie przebranie Zeci (Roberto Álamo), niespodziewanie pojawiającego się syna Marili.


Jak potoczy się dalsza współpraca Almodóvara z Gaultierem? Czy w ogóle będzie ciąg dalszy? Można tak przypuszczać wiedząc jak wielką wagę Hiszpan przywiązuje do kostiumów w swoich filmach, jak wiele ukrytych historii lubi w ten sposób opowiadać i jak dobitnie podkreśla przyjaźń z projektantem. Do tej pory, artyści spotkali się również na planie sesji zdjęciowej dla „Harper’s Bazaar”, inspirowanej filmografią twórcy „Kiki”, podczas której Jean-Paul został sfotografowany w przebraniu zakonnicy. Kadr został zainspirowany filmem „Pośród ciemności”, czyli historią o klasztorze pełnym upadłych sióstr. Sam Gaultier powiedział o sobie wtedy: „Jestem siostrą zakonną religii mody. A właściwie, jej matką przełożoną”. Nie wydaje się więc, żeby powiedział już ostatnie słowo.


Bibliografia:
Elizabeth Snead, „The Skin I Live in: Pedro Almodóvar on Jean-Paul Gaultier’s Film Fashions, Friendship”, hollywoodreporter.com, 15.11.2011.
Katarzyna Citko,  „Filmowy świat Pedra Almodóvara. Uniwersum emocji”, Białystok 2007.
Małgorzata Jakubowska, „Oko na Kikę. O filmie Pedra Almodóvara” [w:] „Żeglowanie po filmie”, Kraków 2006, str. 41-79.
Pedro Almodóvar, „Z P. Almodóvarem rozmawia P. Almodóvar”, gutekfilm.pl/zle-wychowanie

fotografie: listal.com, harpersbazaar.com, elle.com


Ponieważ temat związków mody z kinem pojawił się tu już wielokrotnie, a teraz będzie się pojawiał bardzo często, stworzyłam dla tych tekstów osobną kategorię. Wszystkie możecie przeczytać klikając w etykietę KINO I MODA.